Sobota, 24 października 2026Kategoria .Wheeler., Night Bike, zz Foto zz
Zachodnie obrzeża Puszczy Bukowej
Rower:Wheeler75.95 km (12.29km teren) czas jazdy: 04:15 h AVS:17.87km/h
Miałem
dzisiaj ochotę na jakąś większą przejażdżkę niż tylko klepanie ciągle
miasta i czerwonych świateł, a ponieważ popracowałem wcześniej godzinkę
to uznałem, że zasłużyłem na cztery godzinki roweru.

W końcu zatem wyjście na Wheelera i test nowego mostka. Krótszy o 2 cm (90 mm zamiast 110) i z kątem 10 stopni zamiast 12. Pod nowym mostkiem chwalebne 38 mm podkładek. I to nie byle jakich, bo karbonowych! Mostek i podkładki oczywiście z CentrumRowerowe.pl!

Kierownica wg CADa poszła 18 mm wyżej i 26 mm bliżej (na tym ostatnim szczególnie mi zależało). Totalnie zapomniałem, żeby zrobić pomiary miarką przed i po wymiance. W każdym razie jest o wiele wygodniej, chociaż wydaje mi się, że jeszcze 1 lub 2 cm krócej mogłoby być. Może się jeszcze pobawię za jakiś czas. Stary mostek 239 g, nowy 163 g.







Trasa dzisiejszej przejażdżki z elementami bruku (spuszczałem powietrze z przedniego koła), ale leśne klimaty zawsze są przyjemne. Gdybym wyszedł wcześniej to chyba objechałbym Puszczę od południa, a tak zdecydowałem się na szybszy asfaltowy powrót w obawie przed zimnem i głodem. Z tego powodu trasa powrotna była mało atrakcyjna. Po ciemku totalnie nie miałem ochoty wjeżdżać w las






















.
Pod koniec już w Szczecinie zaczął mnie łapać kryzys, bo zapomniałem z domu bułek i tylko takie batoniki zbożowe zabrałem ze sobą, a one się szybko przejadają. Chociaż bardzo możliwe, że powodem kryzysu było zastąpienie roweru przez tydzień ciastem. Zdecydowałem się podjechać do restauracji innej niż wszystkie na tłustą regenerację, ale nie chcieli moich cebulionów, bo kierownik tak zadecydował, że rowerów przez drajwa nie obsługują, a przecież skoro teraz mam karbonowe podkładki pod mostkiem to nie będę ryzykował kradzieży bika, mimo zaproszenia by wejść do środka z buta. Zapamiętam to. Byłem głodny, a nie daliście mi kupić żarcia!




Z pozytywnych akcentów to zrobiłem jeszcze udany test nowych ocieplaczy. Takie rockbrossy dosyć cienkie, ale dawały radę. Mam jeszcze jedną parę rockbrossów na czubki i tamte wydają się grubsze.


W końcu zatem wyjście na Wheelera i test nowego mostka. Krótszy o 2 cm (90 mm zamiast 110) i z kątem 10 stopni zamiast 12. Pod nowym mostkiem chwalebne 38 mm podkładek. I to nie byle jakich, bo karbonowych! Mostek i podkładki oczywiście z CentrumRowerowe.pl!

Kierownica wg CADa poszła 18 mm wyżej i 26 mm bliżej (na tym ostatnim szczególnie mi zależało). Totalnie zapomniałem, żeby zrobić pomiary miarką przed i po wymiance. W każdym razie jest o wiele wygodniej, chociaż wydaje mi się, że jeszcze 1 lub 2 cm krócej mogłoby być. Może się jeszcze pobawię za jakiś czas. Stary mostek 239 g, nowy 163 g.







Trasa dzisiejszej przejażdżki z elementami bruku (spuszczałem powietrze z przedniego koła), ale leśne klimaty zawsze są przyjemne. Gdybym wyszedł wcześniej to chyba objechałbym Puszczę od południa, a tak zdecydowałem się na szybszy asfaltowy powrót w obawie przed zimnem i głodem. Z tego powodu trasa powrotna była mało atrakcyjna. Po ciemku totalnie nie miałem ochoty wjeżdżać w las






















.
Pod koniec już w Szczecinie zaczął mnie łapać kryzys, bo zapomniałem z domu bułek i tylko takie batoniki zbożowe zabrałem ze sobą, a one się szybko przejadają. Chociaż bardzo możliwe, że powodem kryzysu było zastąpienie roweru przez tydzień ciastem. Zdecydowałem się podjechać do restauracji innej niż wszystkie na tłustą regenerację, ale nie chcieli moich cebulionów, bo kierownik tak zadecydował, że rowerów przez drajwa nie obsługują, a przecież skoro teraz mam karbonowe podkładki pod mostkiem to nie będę ryzykował kradzieży bika, mimo zaproszenia by wejść do środka z buta. Zapamiętam to. Byłem głodny, a nie daliście mi kupić żarcia!




Z pozytywnych akcentów to zrobiłem jeszcze udany test nowych ocieplaczy. Takie rockbrossy dosyć cienkie, ale dawały radę. Mam jeszcze jedną parę rockbrossów na czubki i tamte wydają się grubsze.

Czwartek, 22 października 2026Kategoria .Romet., zz Foto zz
Na cmentarz i po mieście
Rower:Romet41.33 km (3.00km teren) czas jazdy: 02:46 h AVS:14.94km/h
Najpierw na cmentarz wkopać kwiaty. Dojazd z dużymi reklamówkami na
kierownicy kopiąc butami w doniczki - niewygodnie. Potem już przyjemne
lajtowe pedałowanie po mieście. Temperatura bardzo mi dzisiaj
odpowiadała. W pewnym momencie złapałem małego zgona i zajechałem na
posiłek regeneracyjny do dyskontu. Oczywiście przesadziłem z żarciem i
straciłem ochotę na dalsze kręcenie. W drodze powrotnej, która wyszła
naokoło jeszcze tylko małe zakupy spożywcze w innym sklepie i wróciłem
do domu ponownie z reklamówkami na kierownicy (też niewygodnie).
Czwartki są słabe na zakupy.
















































Środa, 21 października 2026Kategoria .Romet., zz Foto zz
Przekazując porcję wiedzy kierownikom z prawem jazdy z czipsów
Rower:Romet33.55 km (0.00km teren) czas jazdy: 02:05 h AVS:16.10km/h
Takie
tam małe kręconko po mieście dla odmóżdżenia się. Znowu na Romecie,
chociaż Wheeler czeka na test nowego wstępnie wstawionego już mostka, a
jednocześnie klucz dynamometryczny cieszy się na myśl o tym, że zostanie
ponownie użyty i koszty jego eksploatacji spadną poniżej stówy per
przykręcenie jednej części.
Przekazałem dzisiaj porcję wiedzy kierownikom i kierowniczkom o konieczności włączania świateł mijania po zmroku (jeden kierownik i tak nie umiał przełączyć z postojowych na mijania-kierownikowi temu dedykowana jest ostatnia grafika). Oprócz tego kilka dobrych uczynków z info o przepalonym świetle pozycyjnym lub przepalonym świetle stop (na takie info kierownicy zawsze reagują pozytywnie). Jutro deszczyk, więc bez roweru.




Gdyby ktoś pytał - tytuł grafiki to "Dzban za kółkiem".
Przekazałem dzisiaj porcję wiedzy kierownikom i kierowniczkom o konieczności włączania świateł mijania po zmroku (jeden kierownik i tak nie umiał przełączyć z postojowych na mijania-kierownikowi temu dedykowana jest ostatnia grafika). Oprócz tego kilka dobrych uczynków z info o przepalonym świetle pozycyjnym lub przepalonym świetle stop (na takie info kierownicy zawsze reagują pozytywnie). Jutro deszczyk, więc bez roweru.




Gdyby ktoś pytał - tytuł grafiki to "Dzban za kółkiem".
Środa, 21 października 2026Kategoria .Romet., zz Foto zz
Do Castoramy i na cmentarz
Rower:Romet11.44 km (0.50km teren) czas jazdy: 00:45 h AVS:15.25km/h
Do Castoramy po przybory czyścicielskie do prac cmentarnych i potem na
cmentarz. Oczywiście po zapauzowaniu zapomniałem ponownie wcisnąć start.
Na cmentarzu niespodzianka - ktoś inny już umył grób! Podoba się dla
mnie, lecz w praktyce oznaczało, że wymówka by nie zabierać się za
prawdziwe obowiązki zniknęła i musiałem się jeszcze mocniej postarać by
wymyślić jakiś powód zastępczy. Bez obaw - wymyśliłem.

Bardzo gorąco dzisiaj, a mi się zapodziało przez te kilka beznadziejnie nierowerowych lat kilka czapeczek przejściowych i jeżdżę teraz w najbardziej zimowej, a jednocześnie bez rękawiczek. Nie wiem czy uda się kupić coś wygodnego we współczesnych czasach, bo zdaje się teraz jest moda na ultra slim fit unisize nawet w czapeczkach i łeb mi pęka nawet od takiej prymitywnej letniej czapeczki z daszkiem (moja już bez daszka, bo mnie i tak wkurzał). Kiedyś producenci stosowali osobne rozmiary dla każdej literki, a teraz za mocno grupują.

Bardzo gorąco dzisiaj, a mi się zapodziało przez te kilka beznadziejnie nierowerowych lat kilka czapeczek przejściowych i jeżdżę teraz w najbardziej zimowej, a jednocześnie bez rękawiczek. Nie wiem czy uda się kupić coś wygodnego we współczesnych czasach, bo zdaje się teraz jest moda na ultra slim fit unisize nawet w czapeczkach i łeb mi pęka nawet od takiej prymitywnej letniej czapeczki z daszkiem (moja już bez daszka, bo mnie i tak wkurzał). Kiedyś producenci stosowali osobne rozmiary dla każdej literki, a teraz za mocno grupują.
Poniedziałek, 19 października 2026Kategoria .Romet., zz Foto zz
Duperelki na mieście
Rower:Romet31.71 km (3.00km teren) czas jazdy: 02:05 h AVS:15.22km/h
Mix pożytecznego i niepożytecznego załatwiania spraw, a potem pultanko dla samego pultanka.










Niedziela, 18 października 2026Kategoria .Romet., zz Foto zz
W poszukiwaniu znikniętego stawu
Rower:Romet25.16 km (3.50km teren) czas jazdy: 01:34 h AVS:16.06km/h
Turlanie się Rometem po mieście. Staw Wędkarski koło Jeziora Głębokiego gdzieś wyparował.






















Piątek, 16 października 2026Kategoria .Romet., zz Foto zz
Lajtowo po mieście
Rower:Romet18.72 km (2.00km teren) czas jazdy: 01:14 h AVS:15.18km/h
Bezsilne toczenie się powolnym tempem.




Sobota, 10 października 2026Kategoria .Wheeler., zz Foto zz
Jazda z krowami
Rower:Wheeler52.01 km (6.94km teren) czas jazdy: 02:45 h AVS:18.91km/h
Chciałem dzisiaj wyjść na szosę, ale gdy zobaczyłem, jak się za oknem
drzewa ruszają od wiatru, to od razu padła decyzja, że mtb. Ubrałem się
tak, że wychodząc było mi trochę za ciepło, a na powrocie na styk, bo
stopy już niezadowolone.
















Piątek, 9 października 2026Kategoria .Wheeler., zz Foto zz
Niewygodne siodełko ride
Rower:Wheeler26.50 km (4.20km teren) czas jazdy: 01:34 h AVS:16.91km/h
Dzisiaj powrót na mtb i zaskoczenie: jak tu niewygodnie! Po tych
przejażdżkach szosą, która stała się wreszcie wygodna czym prędzej pora i
tutaj na nowe siodełko i krótszy mostek. Nie wiem jak ja dawałem radę
do tej pory i wydawało mi się wygodnie. Oprócz tego test nogawek zdany
pozytywnie. Zacebulkowałem się od góry i to był błąd, bo ciągle mnie
wkurzały zsuwające się spodenki bez szelek. Nie można cebulkować bez
szelek. Oprócz tego wszystko ok.








Środa, 7 października 2026Kategoria .Bridgestone., zz Foto zz
NRD i po mieście
Rower:Bridgestone86.25 km (4.00km teren) czas jazdy: 04:23 h AVS:19.68km/h
Wycieczka po NRDowie. Oj, dawno, dawno nie byłem w tych stronach.
Jechałem bez nawigowania, tak na intuicję. Miały być dzisiaj dwie
godziny, a jutro cztery z hakiem, ale dobrze mi się pedałowało, więc
pozwoliłem sobie na pełną dowolność, a za to jutro będzie pauza. Dzisiaj
znowu ubrany na krótko, tylko pod koniec doszły rękawki. A tak w ogóle
to u Niemców też taka ładna Polska Jesień jest.

























































